K

Karleksmums – szwedzkie ciasto miłości

Karleksmums - szwedzkie ciasto miłości

Moja inspiracja szwedzką kulturą i kuchnią trwa – po cudownym przepisie na kanelbullar, czyli bułeczki cynamonowe przyszedł czas na ciasto miłości. Na samym początku bardzo dziwiła mnie ta nazwa, jednak gdy przygotowałem karleksmums, zrozumiałem, dlaczego to ciasto jest nazywane ciastem miłości.

Idealny, czekoladowy smak, gruba warstwa polewy i mnóstwo wiórek kokosowych – niebo w gębie! Jednak dużo prawdy jest w powiedzeniu „przez żołądek do serca”… A najprościej trafić tam, przygotowując szwedzkie ciasto miłości 😉

Szwedzi to dla mnie prawdziwi mistrzowie. Nie tylko w kuchni (chociaż mam mnóstwo przepisów w kolejce do wypróbowania!), ale i w muzyce. Uwielbiam Lykke Li (jeśli nie kojarzysz, koniecznie posłuchaj poniższej piosenki!), The Knife – duet grający elektroniczną muzykę indie, czy Jose Gonzaleza, który nagrał cover jednej z piosenek The Knife (wykorzystany w popularnej reklamie telewizorów). Warto także przypomnieć, że Szwecja to kraj słynnego sklepu meblowego – czy jest ktoś, kto nie ma w swoim domu choćby jednego produktu z Ikei?

Koniec pogaduszek, wracam do jedzenia. W sieci niewiele jest polskich przepisów na karleksmums i ani jednego wegańskiego! To dla mnie wielki szok, ponieważ to ciasto jest przecudowne 🙂 Spód przypomina klasycznego polskiego murzynka, jednak sekret szwedzkiej miłości tkwi w polewie – mocno czekoladowej z kawową nutką. Sam nie jestem wielkim fanem kawy, ale to ciasto jest najlepsze!

KategorieNa słodko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *