M

Miniserniczki z ricottą i figami

Przepis na sernik z ricottą i figami

Oficjalnie informuję, że połączenie ricotty i świeżych fig staje się moim symbolem jesieni. Po poprzednim przepisie na śniadaniowe tosty nadszedł czas na coś nieco bardziej pracochłonnego, aczkolwiek wartego każdej pojedynczej sekundy spędzonej w kuchni.

Lubię to uczucie, gdy z wiekiem zaczynam przekonywać się do niektórych produktów, których nie jadłem, gdy byłem dzieckiem. Ze zwykłej upartości nie lubiłem kaszy, szczypiorek odrzucał mnie swoim smakiem (choć młoda cebulka była w porządku), a figi kojarzyły mi się z niezbyt smacznym czosnkiem. Wiem, to skojarzenie jest dziwne, ale to chyba kwestia kształtu tego owocu.

Na szczęście minęło kilka lat, dorosłem i polubiłem kaszę, przekonałem się do szczypiorku i zakochałem się w świeżych figach. To nawet zabawne – czasem zdarza mi się ubolewać, że sezon na te ostatnie trwa tak krótko i muszę najeść się nimi „na zapas”. Wewnętrznie czuję, że muszę wykorzystać każdą możliwą okazję do zjedzenia świeżych fig, by przetrwać kilka kolejnych miesięcy, w oczekiwaniu na nowy, owocowy sezon.

Pocieszenie zawsze znajduję w tym, że gdy jedne produkty znikają ze sklepowych półek, to w ich miejsce pojawiają się inne, które również bardzo lubię. Powoli przymierzam się do otwarcia w mojej kuchni sezonu na dynię, którą – tak samo jak figi – będę wykorzystywać na okrągło przez kilka najbliższych tygodni.

Jednak wracając do fig – na tegoroczne pożegnanie przygotowałem deser, w którym figi grają pierwsze skrzypce.

Planując przygotowanie sernika z figami, chciałem stworzyć smaczny, słodki deser, który jednocześnie nie będzie bombą kaloryczną. W tym celu wykorzystałem suszone daktyle i orzechy nerkowca, by przygotować słodki spód. Do masy serowej dodałem niewielką ilość ksylitolu (oczywiście możecie użyć zwykłego, białego cukru) i zrezygnowałem z dekorowania sernika grubą warstwą czekolady – zamiast tego górę serniczków zdobią świeże, podpieczone figi – niebo w gębie!

Wypróbujcie ten przepis, póki nie jest za późno i na sklepowych półkach jeszcze czekają na Was figi – gwarantuję Wam, nie będziecie żałować! A ja, jedyne co mogę na koniec dodać – przepyszne figi, do zobaczenia za rok – oby zleciało jak najszybciej!

KategorieNa słodko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *