P

Pieczona brukselka w słodkiej marynacie

Pieczona brukselka na słodko

Dziś w mojej kuchni gości warzywo, które w dzieciństwie było jednym z moich największych wrogów – mała, zielona brukselka, upieczona w słodkiej marynacie.

Gdy myślami wracam do czasów dzieciństwa, przypomina mi się wiele warzyw, czy nawet całych dań, których nie potrafiłem kiedyś przełkąć, a dziś jem je z największą rozkoszą. Najgorsza była brukselka – mała, dziwna, niewyrośnięta kapusta. Nigdy nie potrafiłem się zdecydować – powinienem jeść ją „na raz”, kroić, a może odgryzać? A do tego ten smak… Specyficzny, nieprzechodzący przez gardło! Wtedy najchętniej zamieniłbym ją na coś słodkiego 😉

Nie potrafię przypomnieć sobie momentu, w którym zacząłem jeść brukselkę. Wydaje mi się, że nastąpiło to bardzo spontanicznie, gdy pewnego dnia po prostu wyjadłem kilka brukselek z bułką tartą z garnka, podczas gdy moja mama przygotowywała obiad. Może tak było, a może było inaczej… Tego nie przypomnę sobie już nigdy, ale jedno jest pewne – polubiłem brukselkę i nie zamierzam już się z nią rozstawać.

Cieszę się, że z wiekiem zmądrzałem i zacząłem bardziej świadomie podchodzić do tego, co jem. Włączyłem do swojego jadłospisu więcej warzyw (koszmarną brukselkę, którą teraz najbardziej lubię ugotowaną ze smażoną bułką tartą), zacząłem czytać etykiety kupowanych produktów (i przy okazji dowiedziałem się, że syrop glukozowo-fruktozowy wcale nie pochodzi z owoców i nie jest zdrowszy od cukru), a gotowe słodycze w większości zamieniłem na te domowej roboty (jak na przykład batony kokosowo-morelowe).

Ale wracając do brukselki – przygotowałem nieco inną wersję tego warzywa – gotowanie zamieniłem na pieczenie, a tłustą bułkę tartą na słodką marynatę. Początkowo słodycz marynaty nie pasowała mi do brukselki, jednak po kilku kęsach odkryłem drugą naturę tego warzywa i szybko zmieniłem zdanie. Pieczone warzywa zjadłem z makaronem, a do tego dorzuciłem płatki migdałów i płatki chili, by nieco zaostrzyć smak dania – ale to tylko luźna inspiracja dla Was 🙂

KategorieInne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *